środa, 21 września 2016

{184} LO w stylu Steampunk I przeceny w Penneys

Hej Kochane! Jak się mają moje Perełeczki? Jestem tradycyjnie zalatana po same uszy. Owy tydzień jest dla mnie dosyć ciężki bo nie mam chwili wytchnienia. Zaraz będzie finał Międzynarodowego Konkursu Fotograficznego gdzie jestem sędzią i muszę przygotować się do wystawy i dopiąć ze swoimi współpracownikami wszystko na ostatni guzik. A ponieważ dużo pracy mam przed sobą, przejdę do sedna, czyli do swojej dzisiejszej pracy. Jakiś czas temu postanowiłam zrobić pewien projekt rodzinny, a mianowicie stworzyć nasz album rodzinny z drzewem genealogiczym i dzisiaj przedstawiam Wam pierwsze Lo z albumu ze zdjęciem mojej ukochanej Mamusi jak była dzieckiem. Produkty kupiłam w sklepie Retrokraftshop. Zapraszam





Moje LO chciałabym zgłosić na wyzwanie w 123 Scrapuj Ty >>>KLIK
A jaki jest mój styl w scrapkowaniu? Oczywiście Steampunk! Jak odkryłam owy styl i wypróbowałam go w swoich pracach nie mogę z nim rozstać. Towarzyszy mi on już od dłuższego czasu i myślę, że odzwierciedla to co mam w duszy :)


Oraz zgłaszam na wyzwanie  w 13arts>>>KLIK


and into a chellange with sandee-and-amelie>>KLIK




I jak się Wam podoba?
Chciałabym również Wam serdecznie podziękować za tak liczne i tak miłe komentarze, jesteście Wspaniałe moje perełki:)

A na koniec troszkę małych inspiracjii zakupowych, jakie miałam szansę robić z moją ukochaną Mamusią Uwielbiam zakupy z Szymkiem moim i moją Mamusią. Uwielbiam ten czas! Szymcio zawsze wynajduję mi jakieś markowe fajne ciuchy a z Mamusią zawsze się świetnie bawimy gdy oglądamy różności. Ja osobiście jestem maniakiem przecen zakupowych :) zobaczcie co wyhaczyłam w Penneysie.




Innowacyjny pędzel do nakładania makijażu i transparentny puder


Zalotka i gąbeczka do blendowania, idealna do konturowania twarzy :) 


Skarpetki, hahah za 3,50 euro z Cookie Monsterem i Elmo ❤



I mega przecena pidżamek- góra za 3 euro a spodnie za 5 euro :)


I ostatnie- bluzka o dwa numery za duża, ale za 1 euro, można ją nosić jako luźną bluzkę :) 

Mam nadzieję, że podobał Wam się mój dzisiejszy post:) Buziaczki Kochane :* 



niedziela, 18 września 2016

{183} Naszyjnik z Drzewem z Magicznego Lasu

Witajcie Moje Perełki, jest mi okropnie smutno bo już Mamusia moja pojechała :( Teraz tylko aby wytrzymać do Maja aby znów ją wyściskać. Ach.. jak mi jest ciężko :( Dlatego dzisiaj nie będe pisać, ale posłuchajcie pewnej historii jeśli macie ochotę.

Zapraszam Was do Magicznego Lasu, gdzie ścieżki nie wydeptane  pokryte zielonym mchem są jak wykładziny w szlachetnych domach. Kierują do miejsca gdzie gałęzie drzew plączą się ze sobą w miłosnym rytmie trzepotu maleńkich skrzydełek. A do kogo należą te delikatne skrzydełka? Do pięknych wróżek o zielonych włosach, które tańczą wokół drzew zlewając się jak kameleony z liśćmi pięknych koron. Małe wróżki klaszcząc w rączki tworzą małe iskierki, a te zmieniają się w mały pył, który jest lekki jak piórko anioła, zatapia się w głębinach ziemi. Dojrzewając przetwarza się ja motyl w Kamień pasiasty, czyli Polski Diament.






Jak pojawiło się wyzwanie na blogu Szuflady, dość długo się zastanawiałam co stworzyć. Aż w końcu przyszedł mi pomysł, aby zrobić naszyjnik wykorzystując Polski Diament. Takimi Kamieniami obdarowała mnie niegdyś Moja Ukochana Honoratka  ❤, za co bardzo dziękuję. A jak wpisać się w wyzwanie? Otóż poplątałam, zaplątałam druciki bardzo niesfornie, ale skrupulatnie i aby oddać jeszcze bardziej temat wyzwania stworzyłam drzewo z modeliny, które i korzenie i gałezie ma dość mocno poplątanie i zaplątanie. Myśle, że dobrze wpisałam się w wyzwanie, a Wy co myślicie?


Wysyłam na wyzwanie w Szufladzie>>>>KLIK



Mały filmik naszej wyprawy z Mamusią na Górę Świętego Patryka w Irlandii, zapraszam do oglądania. Ach tęsknie za Mamusią :(







A teraz Kochane Moje, lecę dalej płakać i się smucić, jutro do Was zajrzę :( Buziaczki


piątek, 9 września 2016

{182} Delikatna Kartka

Kochane Perełeczki! Dziękuję Wam serdecznie za tyle serdecznych i troskliwych słów! Jest mi niezmiernie miło i czuję się bardzo szczęśliwa, że Was mam. Czuję od Was wsparcie i tyle przyjaźni, że aż łza mi się kręci w oku znowu. Wzruszam się Waszą bezinteresownością, tym, że poświęcacie swój cenny czas, aby zajrzeć do mnie i zostawić po sobie ślad. Dziękuję Wam, że jesteście.  Jesteście prawdziwymi perełeczkami.
Już się czuję trochę lepiej i już lepiej funkcjonuję, aczkolwiek przyznać muszę, że nadal jestem nieco otępiała, ale takie są skutki po urazie. W każdy razie martwić się nie ma co, tylko cieszyć serdecznie bo dzisiaj Moja Mamusia Ukochana do nas zawita! :) Dlatego dzisiaj szybciutki post i jadę na lotnisko odebrać Mamusię.
Dzisiaj zapraszam Was do obejrzenia kartki, którą zrobiłam dla Jednej z Moich Perełeczek, mam nadzieję, że się spodoba :)










Karteczkę zgłaszam na wyzwanie w Scrapakivi>>>KLIK , gdzie ten piękny moodboard zainspirował mnie do stworzenia mojej pracy. Zainspirowały mnie przede wszystkim kolory, ale również nici do szycia, kordonek i koronki




A ponieważ swoją pracę ożywiłam listkami zgłaszam ją również na wyzwanie w Miszmasz 
Papierowy >>>KLIK




I jak Wam się podoba? No dobrze Kochane Moje, ja uciekam i do zobaczenia za kilkanaście dni :) Buziaczki


poniedziałek, 5 września 2016

{181} Pudełeczko w stylu Steampunk

Witajcie Moje Kochane Perełki ! Mam nadzieję, że wybaczycie mi moją nieobecność na Waszych blogach, ale byłam w szpitalu :( .... Niespodziewałam się, że tam wyląduję bo to co się stało, było bardzo niepozorne. Otóż w czwartek po południu bardzo niefortunnie uderzyłam głową (czołem) w poddasze gdzie znajduję się schody. Tak się uderzyłam, że zabrakło mi tlenu i się rozpłakałam. Myślałam, że nic mi nie będzie ponieważ wiele razy uderzałam się już w głowę, ale niestety tym razem było inaczej. Na drugi dzień czułam okropny ból głowy i nie mogłam dotknąć czoła gdzie powstał mały guzek. Byłam bardzo oszołomiona i zauważyłam prowadząc samochód, że mam zaburzenia wzroku, kręciło mi się w głowie i było mi niedobrze :( Przesiedziałam cały dzień czując uporczywe ciśnienie wokół powstałego guza i dlatego już wtedy zgodziłam się za na mową mojego Szymcia udać się do szpitala. Na całe szczęście nic mi się nie stało poważnego, ale nabawiłam się lekkiego wstrząsu mózgu. Gdy wróciliśmy do domu miałam zakaz oglądania telewizjii, czytania itp, więc odpoczywałam. I muszę powiedzieć , że ta część szczególnie mi się podobała, bo Mój Ukochany Pączuś był tak opiekuńczy, że aż łza mi się kręci w oku jak o tym mówię :) Robił mi okłady, trzymał za ręke, robił ciepłe jedzenie, przynosił herbetkę do łóżka i wciąż czuwał nade mną. Wspaniale jest czuś się Kochaną i mieć tą pewność, że w potrzebie Twoja druga połówka wesprze Ciebie w każdym calu. Każdemu z całego serca tego życzę bo ja czuję się bardzo szczęśliwa :) A teraz kiedy usprawiedliwiłam swoją nieobecność na Waszych blogach to jak zauważyłyście Kochane uwielbiam styl Steampunk i Mixed Media. Od jakiegoś czasu przymierzałam się do wyzwania kolejnej edycjii w Retrokraftshop i wczoraj po takim relaksu udało mi się zrobić takie o to pudełeczko :) Zapraszam















Pudełeczko zrobione specjalnie na wyzwanie w Retrokraft Shop>>>KLIK, gdzie większość elementów kupiłam w sklepie Retrokraftshop


And also would like to enter to a challenge in sandee-and-amelie>>KLIK




I na tym kończę swój post bo jeszcze czuję się nieco osłabiona. Całuję Was bardzo mocno ! Zajrzę do Was wieczorkiem, jak lepiej się poczuję :*


środa, 31 sierpnia 2016

{180} Mój pierwszy sutasz- Niebieski Wisior

Witajcie Moje Kochane Perełki :) Jak się miewacie? Ja właśnie w tej chwili zajadam się domowymi pierogami ruskimi i odpoczywam. Och tak, jak zwykle brakuję mi wypoczynku, ale bardo trudno z organizować sobie taki bezczynny czas kiedy tyle na głowie i tyle pomysłów w głowie :) Ale muszę powiedzieć, że czuję się taka szczęśliwa i  jest mi błogo ❤. Oczywiście tęskno mi za naszą piękną Polską, ale już niedługo to się zmieni. Dzisiaj napawam się radością i pozytywną energią i mam nadzieję, że zaczerpniecie jej ode mnie. Przesyłam Wam uśmiech, aby rozświetlił dziś Wasz ostatni dzień w Sierpniu co też dla mnie oznacza , że za 9 dni znowu zobaczę się z Moją Mamusią! Już tak nie mogę się doczekać! Przyjeżdża do nas więc na ten czas nie będzie mnie na blogu.
Przechodząc do temtu dzisiejszego postu zapraszam Was do obejrzenia wisiora jakiego zrobiłam w technice Sutasz. Wiem, że jest dużo błędów, ale to pierwsza taka moja praca i mam nadzieję, że znajdzie choć maleńkie uznanie w Waszych oczach :)







Kolorki mojego wisiora zaczerpnełam z mapki kolorów w Pomorze Craftuje dlatego Wisior zgłaszam na wyzwanie w Pomorze Craftuje >>>KLIK



Tak na koniec pragnę pochwalić się częścią prezentów jakie dostałam od ukochanych naszych dziewczyn blogerek  ❤


Poszewki od Diany



Chustecznik i zawieszka od Edytki


Piękne kolczyki od Justyny


Dziewczyny Moje Ukochane, jesteście wspaniałe !!Dziękuję Wam za wspaniałe prezenty, ale to tylko część prezentów jakie dziewczyny mnie obdarowywały, resztę pokażę następnym razem ❤

Udało mi się skończyć jeden projekt z Adele, ale nie do końca mi się podoba .... Ale oceńcie same Kochane 

zapraszam na swoją stronę na FB Ci którzy nie znają :) KLIK


A teraz uciekam Kochane Moje :* Zajrzę do Was wieczorkiem, miłego dnia